Jesteœmy także na Facebooku!
Strona główna
polski   English   Deutsch   Esperanto

Księga Gości

Prosimy o podzielenie się swoją opinią. Dziękujemy!

Anna (Warszawa) 22.04.2016
Miejsce jest piękne, klimat niepowtarzalny. Uwielbiałam tutaj przyjeżdżać. Niestety od jakiegoś czasu omijam to miejsce, bo uważam, że czas najwyższy aby domki wyposażyć w łazienki - mamy już trochę "inną" epokę :)) O ile na krótki wypad 2-3 dniowy nie stanowi to większego problemu, to taki pobyt 14-dniowy mimo pięknego miejsca i jego uroków może być już trochę męczący. Domki chyba też przydałoby się wymienić na nowe :) Reasumując - mam nadzieję, że doczekam czasów, kiedy będę mogła tu wrócić i mieć - już nawet nie tyle własny prysznic - a własny kibelek - bo lecieć np. z ostatniego domku o 1 w nocy do sanitariatu to mało przyjemna rzecz, a nie mam w zwyczaju "załatwiać" się pod cudzym domkiem, czy drzewkiem, jak to inni robią.. :)
tanczacawariatka (warszawa) 07.02.2016
Jako typowe dziecko warszawy z wymaganiami conajmniej ksiezniczki absolutnie stwierdzam, ze osrodek jest fantastyczny :) domki jakie sa takie sa, ale kto majac dookola tak wspaniale widoki siedzi zamkniety w domku ;) zimno czy cieplo molo az sie prosi zeby spedzic na nim wiekszosc dnia. A odwiedzalam Cierzpiety zarowno w srodku lata podczas upalu jak i na slawnych majowkach kiedy bylo bardzo zimno. I wrocilam, ubran wyrzucac nie musialam, zwykle pranie w zupelnosci wystarcza, a zrestartowanie mozgu i nabranie sil do powrotu do korporacji jest moim zdaniem bezcenne :) od pierwszego przyjazdu trzy/cztery lata temu zakochalam sie w tym miejscu, podobnie jak kazdy kto choc raz wybral sie z nami :) oczywiscie, ze za te same pieniadze mozna znalezc lepszy standard na mazurach, ale atmosfera nie ma ceny :) przesymatyczni ludzie pracujacy w osrodku jak i stali goscie, z ktorymi zawsze mozna zamienic slowo, p.Zosia z ktora zawsze mozna sie dogadac i przepiekne jezioro. A, ze do lazienki trzeba sobie pospacerowa? To chociaz czlowiek spali kalorie przyswojone z grila :) Jadac pierwszy raz nie sadzilam, ze mozna tak mocno zwiazac sie z jakims miejscem. Mam nadzieje, ze jeszcze dlugo, dlugo bedzie to nasze stale miejsce na reset od szarej rzeczywistosci:)
Karol Gągol (Mińsk Mazowiecki) 10.10.2015
Witam, dziś już październik i znowu żałuję, że byłem tu tylko parę razy w sezonie, jak przychodzi zimno to się dopiero człowiek ocknie, że mógł być częściej. Jak najbardziej polecam to miejsc ze względu na dwie najważniejsze dla mnie cechy dużo lasu i dużo wody  po za tym brak betonu i zaawansowanej cywilizacji, ( co oczywiście lubię, ale nie na mazurach) dodatkowo bardzo ważne miła i elastyczna obsługa (do dogadania się w każdej sytuacji), co wcale nie jest regułą w innych ośrodkach, jest wszystko ryby, grzyby, pływanie, rowerowanie, opalanie itp. itp. do Cierzpięt mam ok 230 km, choć spontaniczne wypady tu nie są rzadkością nawet na 1 dzień, bo naprawdę warto, ośrodków na mazurach jest masa, ale tylko w tym przypadku podczas wyjazdu łapie doła, że trzeba wracać, ktoś powie, że łazienek w domkach brak, że domki takie a nie inne, że to i tamto…, lecz, z kim bym nie był każdy chce tu wracać coś w tym miejscu jest pozytywnego, jedynej malutkiej rzeczy, jakiej mi brakuje to domku z kominkiem żeby można było popatrzeć na jezioro w czasie od września do listopada, bo dla mnie sezon kończy się jak spadnie sporo śniegu Pozdrawiam.
Dorota Malewska (Białystok) 04.04.2015
Hahahaha, widzę 4-miesięczna milośniczkę z Białegostoku.Oj lubimy Cierzpięty, lubimy:) Ja to już nawet zarezerwowalam sobie domek dożywotnio,haha.Cudowny zapach- zapach Cierzpięt,cudownych wspomnień. Pani Kierowniczko, Królewno Śnieżko! Wesolego Jajka :) i do zobaczenia:))))Juuuuz niedlugo.
Jadzia z Białegostoku (z podlasia) 26.03.2015
Wojtek, ja przeczytałam ten twoj wpis z 22.07.2014 o twoim pobycie nad Mokrym, bowiem pierwszy raz wybieram się w tamtejsze strony i jestem zielona w temacie tamtejszego ośrodka więc czytam wszystko. Myślę, że przesadziłeś z tym narzekaniem. Tzn specjalnie wymyśliłeś tyle "nieszczęść", które spotkały w tym ośrodku twoją rodzinę? Mam podejrzenie, że chcesz w ten sposób zawłaszczyć ośrodek tylko dla siebie, zniechęcając innych do jego odwiedzania. To świństwo jest z twojej strony! Skutek twojego wpisu jest taki, że jadę tam! I jadę tam na całe cztery miesiące lata 2015!!! Jadwiga z Białegostoku
Hubert (Kraków) 02.03.2015
Super miejsce, byłem tam już kilka razy i za każdym razem jest extra. Zdecydowanie polecam odwiedzić to miejsce.
Michal 04.11.2014
Osrodek pamietam z lat 80-tych kiedy byl jeszcze osrodkien Warmia-Mazury a ja jezdzilem tam na 3 tygodniowe wczasy pod namiot. Pamietam drewniana brame wjazdowa z wypalonym napisem WARMIA witajaca gosci razem z recepcjonistka - pania Renia. Jezdzilismy co roku i co roku spotykalismy ta sama, stala ekipe. Pamietam rowery wodne - te duze, ciezkie stalowe oraz te 2 lekkie, plastikowe, wtedy swiezo zakupione, biale do ktorych zawsze byly kolejki:)I mleko kupowane od gospodarza i cale wypijane w drodze powrotnej. Fajne wspomnienia. Patrzac na zdjecia osrodek niewiele sie zmienil a ja wybieram sie tam od dluzszego czasu zeby odswiezyc wspomnienia i sprawdzic czy lasy sa nadal pelne grzybow....brakuje tylko lazienek w domkach.....czasy sie niestety zmieniaja.... Mam nadzieje ze nadal jest ten klimat i to cos co bylo tam 20 pare lat temu. Wyglada na to ze nawet pomost plywajacy na beczkach jest ten sam a na pewno ta sama jest jego idea:) pozdrawiam
Marek (Łódź) 16.09.2014
Witam, Jeżdżę od kilku lat do Stanicy i zawsze w domkach czuć było nieprzyjemny zapach. Nie jest to wina czystości czy też pani właścicielki jak niektórzy uważają lecz tego, że domki nie są ogrzewane na zimę i jest w nich wilgoć (trudno żeby były ogrzewane skoro ośrodek jest zamknięty dla gości). Trzeba się z faktem zapachu po prostu pogodzić (praktycznie każde domki rodem z PRL owiane są zapachem powiedzmy niezbyt przyjemnym) LUB wybrać inną bazę noclegową. Nie ma co narzekać... przetrzymać zimę i..... do zobaczenia na polu namiotowym w 2015.
Grzegorz (lubelskie) 12.09.2014
Byłem w lipcu, pogoda dopisała co bardzo ważne nad wodą, co do warunków bardzo sobie chwalę żona i córka też, w toaletach bardzo czysto w domku też, ktoś tam wcześniej pisał o tym ze zapachy my nie odpowiadały i ubrania musiał wyrzucić po pobycie, nie jestem w stanie w to uwierzyć, moja małżonka ma "bzika" na punkcie czystości i pierwsze jej słowa po wejściu do domku były cytuję "ale tu czyściutko i pachnąco" więc jak ktoś pisze że jest inaczej to po prostu chce zaszkodzić wizerunkowi ośrodka albo może jakąś konkurencje reprezentuje, Szefowa p. Zofia bardzo miła i bezproblemowa. podsumowując tydzień w ośrodku (w przyszłym roku minimum 2 tygodnie) czysto, świetne nasłonecznione molo, fajne kąpielisko, fajnie zorganizowane miejsce na grilla, restauracja. Świetna baza wypadowa blisko Ruciane-Nida Mrągowo Mikołajki. Odwiedził bym jeszcze raz ten ośrodek w tym roku ale nie pozwala praca, z żoną już planujemy wyjazd w najbliższe wakacje. Naprawde miejsce godne polecenia
Anna (Warszawa) 27.08.2014
Stanica Wodna na Mazurach to jedno z tych wyjątkowych i magicznych miejsc, które na prawdę warto odwiedzić.